The Seattle Times #46, 02/15/1999

#1
POGODA

Pracownicy NOAA Western Regional Center twierdzą, że pogodę można podsumować jednym słowem: śnieg. Minionej nocy nad większością stanu Washington przeszła potężna zamieć śnieżna, dosłownie odcinając mniejsze miasteczka od świata, zrywając kable telefoniczne oraz doszczętnie blokując dojazdowe drogi. Opady śniegu na szczęście przestały przybierać na sile i utrzymały się na mniej więcej stałym poziomie, wspierane są także przez słabnący północno-zachodni wiatr. Mogą jednak spowodować bardzo wiele nieszczęść i jeszcze więcej zamieszania. Temperatura także oscylować będzie w granicach zera. Olympia, Tacoma i Seattle mogą spotkać się z gwałtownym ochłodzeniem do minus pięciu stopni; temperatura rzędu zera stopni utrzyma się w Spokane, Yakima oraz Richland, zaś Wenatchee i miasteczka przy parkach rozciągające się wokoło pasma górskiego mogą cieszyć się nieznacznym ociepleniem. Tam będzie można zaobserwować nawet trzy stopnie na plusie.

ZNIKAJĄCE KSIĘGI
Seattle, WA
by Carey Butler

Ze wszystkich bibliotek Seattle, zarówno tych mniejszych i większych, zaczęły znikać książki nawiązujące do filozoficzno-mistycznych poglądów Alesteira Crowley`a. Dotychczas bibliotekarze milczeli w tej sprawie, jednak kradzież jednego z najbardziej unikatowych egzemplarzy o starożytnych kultach i rytuałach oraz wynikające z tego konsekwencje zmusiły ich do zabrania głosu. Nie dalej jak dwie noce temu doszło do masakry zwierząt w jednym z opuszczonych domostw na terenie Greater Duwamish, a pośród nastolatków oraz młodzieży pojawia się coraz większa fascynacja okultyzmem, new-age oraz satanizmem, wspomagana przez coraz brutalniejsze gry video oraz muzykę. Oficjalne stanowisko policji w tej sprawie nie jest znane, jednak niektórzy sądzą, że nie pojmanie sprawców może doprowadzić do eskalacji problemu i zabójstw już nie zwierząt, ale ludzi. Więcej na ten temat na stronie czwartej, w kolumnie trzeciej.

DZIKIE ZWIERZĘ ZAATAKOWAŁO
Seattle, Wa
by Carey Butler

Holly Gilliam, pielęgniarka z jednego ze szpitali na terenie Pill Hill, twierdzi, że dzisiejszego ranka po obudzeniu się z nocnego dyżuru w szpitalu zauważyła karetkę pogotowia "rozdartą na kawałki". Twierdzi również że przez całą noc kiedy to miało dojść do ataku na owy samochód, ani ona ani jej współpracownicy nic nie widzieli a co dziwniejsze absolutnie nic nie słyszeli, pomimo tego, że pojazd stał tuż pod ich nosami. Zniszczenia samochodu wraz z wyposażeniem wyceniono na wiele tysięcy dolarów, a same ślady wskazywały by na jakieś zwierzę jako sprawcę tych zniszczeń. Policja we współpracy z naukowcami i przyrodnikami z UoW nie potrafią wskazać konkretnego zwierzęcia które byłoby do tego zdolne.

LODOŁAMACZ U WYBRZEŻY ALASKI
Alaska, USA
by Alan Fisco

Rosyjski lodołamacz "Irina Fyodorowa", wykorzystywany do badań naukowych Arktyki, wpłynął na skały w Zatoce Alaska. Wszelkie próby kontaktu z jego załogą poprzez radio nie przyniosły żadnych rezultatów. Kontakt z władzami w Moskwie okazał się zaskakujący - i niepokojący - gdyż według ich danych, lodołamacz powinien wrócić w zeszłym miesiącu do portu we Władywostoku; wtedy też po raz ostatni udało się nawiązać kontakt z załogą. Mieszkańcy Zatoki są zaniepokojeni, amerykańskie i rosyjskie władze podjęły decyzję o holowaniu lodołamacza do portu w Seattle. Oficjalny nadzór nad jednostką sprawuje obecnie US Coast Guard Base Seattle we współpracy z lokalnym oddziałem wojskowego korpusu inżynieryjnego oraz Siłami Zbrojnymi Federacji Rosyjskiej. Krótka charakterystyka "Iriny" znajduje się na stronie siódmej, w kolumnie drugiej.

ATAK DZIKIEGO KRUKA
Seattle, WA
by Carey Butler

Szokujących i makabrycznych wydarzeń ostatnimi czasy w Seattle niemało! Do brutalnego, lecz nie ludzkiego, a zwierzęcego, wydarzenia doszło nieopodal Bale Veterinary Service przy 4803 S Thistle St. Wracająca ze spotkania z przyjaciółką kobieta niespodziewanie została zaatakowana przez ogromnego kruka, którego nie mogła odgonić nawet uderzeniem torebki. Ptaszysko wydziobało część twarzy i szyi, włącznie z tkankami i kawałkami kości. Naoczny świadek twierdzi, że zwierzę było bardzo agresywne i dopóki nie wystrzelił ze strzelby, dopóty nie odleciało. Kobieta w ciężkim stanie została przewieziona do szpitala. "Już nigdy nie będę mogła na siebie spojrzeć! Błagam, zróbcie coś z tym miastem!" - mówi zrozpaczona oskarżając władze o brak zainteresowania dotychczasowymi wydarzeniami. Nie wiadomo czy zwierzęta padły ofiarą jakiejś choroby - jak dotąd jest to jedyny tak tragiczny przypadek.
SMUTEK DZIECI
Seattle, WA
by Sharon Chan

"Strasznie przepraszam wszystkich, którzy liczyli na coś wyjątkowego. Zawiodłam. Przepraszam!" tymi słowami Jane Doe, wicedyrektor sierocińca Seattle Children's Home, przepraszała wszystkich zawiedzionych nieudanym walentynkowym pokazem audiowizualnym. Dyrekcja obiecuje poprawę i już teraz zapowiada wycieczkę w okolice Cascade Range, ze szczególnym uwzględnieniem góry Mount Rainier. Podróż jest już opłacona i, z tego co udało się dziennikarzom dowiedzieć, trwają właśnie dyskusje na temat transportu z Seattle do podnóża Rainier. Wywiad z wicedyrektor Doe znajduje się na stronie trzeciej, w kolumnie piątej i na stronie czwartej, w kolumnie pierwszej i drugiej.

FAŁSZYWY PIKTOGRAM JEST FAŁSZYWY
Spokane, WA
by Colin Riley

W Spokane, niedaleko Seattle, odkryto kilka dni temu niezwykły piktogram - zawierał koła, których płaszczyzny utworzone były przez siedem pierścieni i prawie pięćdziesiąt szprych. Efekt ten, uzyskany został dzięki różnym kątom zagięcia łodyg, uznano za niemożliwy do podrobienia, a ponadto każdy, kto znajdował się w pobliżu po dłuższym czasie odczuwał ból głowy i nudności. Do dzisiejszego ranka uważano to za coś niesamowitego i przerażającego jednocześnie, ale jak się okazało, to wszystko było jedną, wielką mistyfikacją. Pan John James D'Arcy korzystając z kawałka deski i sznurka zdołał osiągnąć rzekomy "niemożliwy do podrobienia" sposób zagięcia łodyg kukurydzy. Ból głowy i nudności były spowodowane natomiast sprytnie umieszczonymi puszkami z farbą i środkami chemicznymi. Czemu pan D'Arcy zrobił coś takiego? Cytując jego słowa: "by ośmieszyć władzę, która daje <cenzura>, zamiast zająć się komuchami!". Pan D'Arcy przebywa aktualnie w więzieniu.

KSIĄDZ PRZEKRACZA GRANICE
Seattle, WA
by Gary Smith

"Wolniej, to będziesz krzyczała w nocy po ślubie!". Tak miał zareagować ojciec Christopher Tucson z kościoła pod wezwaniem Świętego Patryka na terenie Portage Bay/Roanoke Park w Seattle. Na prośbę nastolatki Matildy L., żeby wolniej dyktował notatki w czasie zajęć szkółki niedzielnej ksiądz Tucson zareagował w ten karygodny sposób; świadkowie potwierdzają zeznania Matildy oraz słowa duchownego. To nie jest już pierwszy taki kontrowersyjny wybryk księdza. Czy taki „żart” przystoi pedagogom, nauczycielom, a zwłaszcza księżom? Nie wiadomo. Rodzice są zbulwersowani i domagają się co najmniej przeniesienia ojca do innej parafii; nie jest wykluczony pozew. Ojciec Tucson tłumaczył, że sytuacja została przeinaczona przez uczniów, a on sam padł ofiarą manipulacji.

ZASTANAWIAJĄCE WŁAMANIE
Seattle, WA
by Gary Smith

W Walentynkową noc miało miejsce bardzo dziwne i bardzo zaskakujące włamanie do mieszkania niedawno zaginionej Anastasii Bale - Pani weterynarz prowadzącej klinikę Bale Veterinary Service. Włamywacz w masce o niejasnej aparycji - świadkowie twierdzą, że nie była to skóra typowa dla człowieka - swojego zadania podjął się w momencie, gdy do mieszkania chwilę wcześniej przybyli starsi Państwo będący rodzicami Panny Bale, a także policjanci, tuż po zgłoszeniu zastanawiającego odkrycia w garażu zaginionej. Wywrócone szafki i na szybko obejrzane mieszkanie to jeszcze nic! Włamywacz bowiem, miast uciekać, podjął się walki z dwoma funkcjonariuszami! Starcie było nierówne - jak twierdzą dwaj mundurowi - a mężczyzna uciekł dopiero po odniesieniu poważnych ran. Na stronie drugiej, w kolumnie piątej przedstawiamy rysopis niezidentyfikowanego mężczyzny i prosimy o każdą informację mogącą pomóc w jego ujęciu.

MIDNIGHT FIX - CO TAM SIĘ ZDARZYŁO?
Seattle, WA
by Carey Butler

Midnight Fix - to ostatnio jeden z najgorętszych tematów w Seatte. Ludzie spędzający swój walentynkowy wieczór w tym klubie prawdopodobnie nigdy nie zapomną tego, co widzieli i czego byli świadkami. Trójka niezidentyfikowanych osób zaatakowała klubowiczów rzucając w nich ładunki wybuchowe. Na miejscu szacunkowo zginęło osiem osób, a rannych zostało dwadzieścia sześć; służby bezpieczeństwa wciąż zbierają dane. Większość świadków niechętnie dzieli się informacjami twierdząc, że przeżycia są zbyt makabryczne i nie chcą o nich myśleć. Znalazło się jednak kilka odważnych osób, które pragną odnaleźć sprawców i zadośćuczynić sprawiedliwości.
Kim ONI byli? Czy technologia ruszyła do przodu, a my nie wiemy, jak daleko i co może ona nam zrobić? Dlaczego Midnight Fix? Czy to byli szaleńcy napawający się ludzkim cierpieniem czy może było to celowe działanie nieznanej nam dotąd grupy przestępczej?
Na te i inne pytania spróbowaliśmy odpowiedzieć w szerszym artykule na stronach drugiej i trzeciej, gdzie znajdziecie również krótkie wywiady ze świadkami i zdjęcia nadesłane przez anonimowego fotografa. Podejrzani - mężczyzna oraz kobieta w stroju bohaterki komiksów DC, Harley Quinn - zdołali uciec i są poszukiwani przez policję.
Odpowiedz

Wróć do „Gazeta "The Seattle Times"”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron