5266 SW Jacobsen Rd, The Acreman Estate

#1
Obszerna posiadłość na północnych obrzeżach dzielnicy usytuowana na niewielkim wzniesieniu, oddzielona od sąsiedztwa wysokim murem zdobionym czerwoną cegłą i żeliwnym czarnym prętem, za którym dodatkowo rośnie wysoki gęsty żywopłot; jeśli spojrzeć od strony bramy, wnętrze posiadłości ma elegancki, zadbany ogród, upstrzony kwiecistymi krzewami. Do wejścia samego budynku zajmującego centralną część ogrodu prowadzi brukowany podjazd.

Miejscowi raczej nie wiedzą, kto jest właścicielem posesji, wskazując zwykle na bogatego dziwaka nazwiskiem Acreman, którego już od dłuższego czasu nikt nie widział. Okna posesji od wewnątrz zasłonięte są czarną kotarą kontrastującą z białym otynkowaniem, a z komina wynurzającego się ponad skośny dach nigdy nie leci dym. Wzdłuż kolumienek podtrzymujących daszek nad wysokimi drzwiami wejściowymi pną się bluszcze. Przy posiadłości znajduje się garaż na dwa samochody, ale już od dawna nikt nie widział w okolicy żadnego pojazdu. Gotyckie wykusze i eleganckie wykończenia rezydencji sprawiają, że jest ona interesującym i miłym dla oka obiektem architektonicznym.

Od środka podłogę wyścielają ciemne drewniane panele, a pokoje utrzymane są w XVII-wiecznej stylistyce, za niedużym gankiem znajduje się obszerny korytarz, którego drzwi prowadzą kolejno - na klatkę schodową, do łazienki, do salonu, biblioteki oraz jadalni połączonej z kuchnią. Obszerny salon zdobią biblioteczki usłane archaicznymi tytułami, a kawkowy stolik otacza staromodna sofa na wygiętych nóżkach i trzy fotele z kompletu. Na parterze mieści się jeszcze jadalnia wraz z obszerną kuchnią, sterylnie czystą i dziwnie pustą - stół w jadalni jest okrągły, otoczony sześcioma miękkimi krzesłami. Sporą część parteru zajmuje również obszerna biblioteczka, przez którą można przejść do palarni znajdującej się w wykuszu o doskonałym widoku na ogród - w palarni znajdują się głównie miękkie kanapy. Schody prowadzą zarówno w górę, jak i w dół - do zimnej, kamiennej piwnicy, w której - oprócz pająków zwisających z sufitów - nie ma właściwie nic. Pomieszczenia na piętrze to głównie pokoje sypialniane – trzy gościnne i dwie przeznaczone dla domowników, mniejsza łazienka, garderoba i wyjście prowadzące na strych, na którym drobiazgi obrastają w kurz. Ściany we wszystkich pokojach ozdobione są abstrakcyjnymi obrazami, często słychać muzykę wygrywaną przez staromodne gramofony, głównie klasyczną. Królują zimne barwy.

To prywatna posesja, której właściciel ceni sobie spokój.
Odpowiedz

Wróć do „Seaview”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość