3018 NE 125th St, Bartell Drugs

#1
  To nic innego jak zwyczajna drogeria i apteka zarazem, czynna od rana do późnego popołudnia - wyjątkiem są weekendy, wtedy przez całą noc trwa dyżur, aczkolwiek wszystkie zakupy i realizacja recept odbywają się przez małe okienko. Trzeba się też liczyć z faktem, że wtedy kasjerem nie jest farmaceuta, tylko uzbrojony ochroniarz pilnujący porządku. Zbyt wiele razy zdesperowani narkomani próbowali wykorzystać okazję i najzwyczajniej w świecie okraść aptekę i drogerię, byle tylko zaspokoić swój głód.

Próby wyłudzenia środków przeciwbólowych są tutaj na porządku dziennym (i nocnym, w weekendy). Farmaceuta ma prawo odmówić sprzedaży z takiego czy innego powodu opierając się na prawie dotyczących lekarstw wszelkiego rodzaju, problem pojawia się jednak w przypadku zwyczajnej chemii. Nie można zakazać kupowania perfum, czy środków czyszczących, a powoływanie się na własne sumienie może tylko pogorszyć sprawę, więc pracownicy mają związane ręce gdy jakiś desperat zamierza kupić płyn do czyszczenia rur oraz spirytusu potocznie zwanego denaturatem.

Potężny, murowany budynek z drobnej, czerwonej cegły znajduje się wystarczająco blisko drogi stanowej oraz w tak dobrej lokalizacji względem poszczególnych osiedli, by nie narzekać na brak klientów. Większość recept można zrealizować od ręki, a te rzadsze, wymagające znacznie mniej popularnych i specjalistycznych lekarstw wymagają najczęściej jednego dnia. Dodatkowo farmaceuci telefonicznie informują o przygotowanej paczuszce i, jeśli ktoś ma taką ochotę, możliwa jest też dostawa prosto do domu.

Wnętrze jest bardzo przestronne i dzieli się na kilka części. Dwie z nich są najbardziej oczywiste; jedna dotyczy apteki i lekarstw, gdzie za niskimi pulpitami i szklanymi ścianami działowymi znajduje się ogromny magazyn leków oraz środków pierwszej pomocy. Druga to drogeria, skomplikowany labirynt regałów, szafek oraz stołów pełnych lakierów, farb, szamponów, perfum, środków czystości i całej innej masy dziwacznych, acz niezbędnych rzeczy. W powietrzu czuć też charakterystyczny dla szpitali, niezbyt przyjemny zapach mający na celu troskę o zdrowie osób.

Posadzki i ściany są więc pokryte ceramiką. Kafelki są małe, sześciokątne i wielobarwne. Kolory są łagodne, pastelowe, nie męczą oczu i bez problemu można z nich czyścić wszelkie zabrudzenia, w tym krew - a ta, niestety, dość często się tutaj pojawia za sprawą osób rannych oraz tych, którzy się awanturują i chcą dokonać napadu rabunkowego.
Odpowiedz

Wróć do „Lake City”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron