1420 NE Northgate Way, Idris Mosque

#1
  Meczet ten wbrew pozorom całkiem dobrze wpisuje się w krajobraz Seattle. Kiedy minie pierwszy szok - bo w końcu spacerując po łagodnych wzgórzach, w cieniu niezliczonych drzew oraz domostw z cegieł i drewna nagle wyłania się kwadratowa bryła z kopułą i minaretem - można docenić delikatne, subtelne rysy tego miejsca modłów oraz przyjemne dla oka barwy piasku i błękitu. Sąsiadujące sosny i świerki, wraz ze swoją mocną, wyrazistą zielenią oraz brązem pnia tworzą naprawdę śliczny obrazek. Zwłaszcza, że całość jest wyłożona od środka drobnymi, zdobionymi kafelkami w bieli i błękicie, nie brakuje też rzeźbionych łuków oraz stropów.

Meczet jest nie tylko miejscem kultu, ale także domem modlitw, dyskusji oraz edukacji. Takie spotkania odbywają się pięć razy każdego dnia - przed wschodem słońca, w południe, po południu, po zachodzie słońca oraz wieczorem. Najważniejszym miejscem jest sala modlitewna, znajdująca się bezpośrednio pod kopułą. To obszerne, ale i bardzo skromne pomieszczenie pozbawione wszelkim mebli i ozdób; czasem zdarza się, że na ścianach widnieją wersety koraniczne, ale przeważnie nie ma tam absolutnie nic. No, nie licząc dywanu bądź wykładziny jedynym wartym uwagi elementem jest wieloboczna - niemal półokrągła - niszy wyznaczająca kierunek Mekki i znajdującej się w niej świątyni Kaaby. To właśnie w tę stronę wierni padają na twarz i modlą się w ciszy, oddając część i chwałę Allahowi i prorokowi.

Innym, ważnym pomieszczeniem jest specjalna salka służąca ablucji; to nic innego jak swego rodzaju szatnia, gdzie wierni mogą się obmyć, zostawić wierzchnie odzienie i buty i przygotować do modłów. Podobnie też wygląda miejsce dla kobiet, jest odseparowane od reszty, ma swoje własne, oddzielne wejście i wstęp do niego mają tylko przedstawicielki płci pięknej. Imam Humam Ata Basara, prawie pięćdziesięcioletni mężczyzna jest w tej kwestii zdecydowanym tradycjonalistą i po prostu nie zezwala kobietom na wspólne uczestnictwo w modłach. Więcej nawet, jest przeciw niewiernym; jest przekonany, że wstęp do meczetu powinni mieć tylko muzułmanie i nikt inny.

Czy jest on fundamentalistą? Tak. I nie. Jest wierzący. Może trochę bardziej niż inni, ale brzydzi się przemocą, gniewem oraz jest przerażony tym, jak świat się stacza ku złu, ba, ma dowody, że światem rządzą demony, diabły i potwory i tylko zwrócenie się do Allaha może ocalić wszystkich. Co prawda na wszelkie pytania o te dowody milknie albo zaczyna cytować wybrane koraniczne ustępy, no ale...
Odpowiedz

Wróć do „Pinehurst”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość