407 26th Ave, Pacific Northwest Bail Bonding

#1
  Wszystko sprowadza się do kaucji, czy też - używając języka dojrzalszego, będącego tak na dobrą sprawę żargonem prawniczym - poręczenia majątkowego. W wielkim skrócie chodzi o pieniądze bądź ich równowartość w hipotece, czy innym zastawie, jako zabezpieczenie roszczeń. Pacific Northwest Bail Bonding zapewnia wsparcie, doradztwo oraz wszelką pomoc w tych trudnych chwilach, kiedy w grę wchodzi możliwość aresztowania (już bez znaczenia, czy jest to areszt tymczasowy, czy dłuższy). Randolph Bosley, Joan Hibbitt oraz Bart Nguyen służą pomocą.

Oficjalnie pomagają tylko w granicach prawa, ale nieoficjalnie i bardzo rzadko zdarza się, że pomagają też w nieco inny, znacznie dosadniejszy sposób. Można powiedzieć, że to PNWBB to nic innego, jak prywatne biuro detektywistyczne, operujące na terenie stanu Waszyngton i nie będące wybredne, jeśli chodzi o klientów. Ksiądz, samotna matka, ojciec rodziny, narzeczony, robotnik drogowy, nauczyciel, polityk... Randy, Joan i Bart pomogą, wykorzystując swoje znajomości, umiejętności oraz talent. A to wszystko za niecałe osiem do dziesięciu procent sumy, jaką stanowi poręczenie (kaucja znaczy).

Ich biuro mieści się na Dwudziestej Szóstej Alei, w podłużnym, ceglanym budynku przy całkiem sporym, betonowym placu pełniącym jednocześnie rolę parkingu dla pobliskiej knajpy oraz weterynarza, po drugiej stronie ulicy. Jak na parterowe, niepozorne biuro z szarej cegły, z zakratowanymi oknami i małym, neonowym szyldem z pięcioma literami wnętrze prezentuje się zaskakująco dobrze (chociaż tak na dobrą sprawę to po prostu jedno, wielkie pomieszczenie). Stoją tutaj cztery biurka, zastawione komputerami, teczkami, książkami, fotografiami oraz listami. Krzesła i fotele skrzypią niemiłosiernie, ale to zasługa prawdziwej, bydlęcej skóry. Ściany są pokryte drewnianymi panelami, dyplomami i listami pochwalnymi trójki poręczycieli/detektywów oraz imponujących rozmiarów mapą całego miasta.

Papierowa wersja Seattle jest podzielona na dzielnice - te zaś dzielą się na sąsiedztwa - a te na poszczególne ulice. Z początku wygląda to niesamowicie chaotycznie i nieskładnie, zwłaszcza, jeśli spojrzy się na różnokolorowe pinezki powtykane tu i tam, ale wystarczy poświęcić kilka chwil by wszystko zaczęło nabierać kształtu. A jeśli ciągle coś nie jest jasne, Joan albo Bart pomogą. Randy też, ale on przede wszystkim siedzi obwieszony słuchawkami telefonów, ze spojrzeniem wlepionym w wzrok monitora, więc rzadko można z niego coś wydobyć.

Bart chętnie objaśni wszelkie zasady dotyczące mapy Seattle. Joan bez trudu wskaże najważniejsze miejsca dla osób mających problemy z prawem; miejsca, których należy unikać i miejsca, które należy odwiedzać. Na samym końcu budynku znajdują się sejfy i kasy pancerne, w których przechowywane są najważniejsze, najcenniejsze informacje na temat klientów oraz - oczywiście - broń palna.
Odpowiedz

Wróć do „Colman”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość