The Seattle Times #57, 02/26/1999 - #121, 05/01/1999

#1
The Seattle Times #57, 02/26/1999

SKANDAL W RATUSZU

Seattle, WA
by Carey Butler

Christopher Lineberry, członek rady miejskiej i wysokiej rangi pracownik Seattle Municipal Court, musi zmierzyć się z publicznym linczem. Jak się dowiedzieli nasi reporterzy, Lineberry ożenił się z tak zwaną "kobietą do towarzystwa", która nie dalej jak tydzień temu znajdowała się w stanie oskarżenia o kradzież z włamaniem (patrz "The Seattle Times", wydanie nr #50). Anonimowe źródło twierdzi, że pan Lineberry planował nie tyle zachować sekret małżeństwa dla siebie i swojej małżonki, lecz także osiągać z tego względu korzyści majątkowe w postaci świadczenia usług małżonki pozostałym pracownikom Seattle Municipal Court. Co jeszcze kryje się za zamkniętymi drzwiami w jednym z najważniejszych budynków naszego miasta? Więcej na stronie drugiej, w kolumnie pierwszej.

The Seattle Times #61, 03/02/1999

BOMBOWA IMPREZA W KLUBIE

Seattle, WA
by Carey Butler

Eksplozja miała miejsce w nocy z drugiego na trzeciego marca bieżącego roku, w północnej części Seattle, niedaleko brzegów jeziora Haller Lake. Nieznani sprawcy podłożyli ładunki wybuchowe pod klub muzyczny Urban Nite. Policja podejrzewa, że winni są członkowie jednego z gangu, a sam wybuch jest tylko kolejnym etapem toczonej po cichu wojny w przestępczym świecie. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności liczba ofiar została ograniczona do minimum — ostatni klienci opuszczali już klub, większość pracowników również zakończyła swoją zmianę. Zginęły trzy osoby, pięć jest rannych, z czego dwie ciężko. Nie są znane powody, dla których klub padł celem zamachowców; funkcjonariuszom policji udało się jednakże wydostać ze zgliszczy kilka kaset video, które być może rzucą nieco światła na tę sytuację. Ponadto podobne wydarzenie miało miejsce w lutym; w #46 wydaniu "The Seattle TImes" opisaliśmy tajemniczy wybuch w Midnight Fix. Policja z SPD North Precinct prowadzi śledztwo w sprawie Urban NIte, o upublicznionych szczegółach którego można przeczytać na stronie czwartej, w kolumnie drugiej.

The Seattle Times #64, 03/05/1999

POLICYJNA TRAGEDIA

Seattle, WA
by Frank A. Blethen

Piątkowy poranek na posterunku SPD South Precinct w Seattle nie należał do przyjemnych z dwóch powodów. Pierwszy z nich dotyczy niedopilnowania, brawury czy też chęci zaimponowania kolegom — doszło bowiem do niekontrolowanego uwolnienia ognia. Posterunkowy Leonard Johnson wypalił ze swojej służbowej broni w sali pełnej funkcjonariuszy policji oraz ludności cywilnej, powodując niemały popłoch oraz zamieszanie. Na całe szczęście nikt nie został ranny, pan Johnson natomiast został zawieszony w czynnościach służbowych do odwołania. Kapitan Greening, dowodzący posterunkiem, zapewnia jednocześnie, że to był pierwszy i ostatni tego typu wybryk i zapowiada zaostrzenie środków bezpieczeństwa. Drugim powodem, znacznie poważniejszym, była wiadomość o śmierci jednego z aspirantów. Funkcjonariusz Sean Branston, pełniący swoje obowiązki w szpitalu Inland Pacific Imaging Center został zamordowany. Pilnując przebywającego na sali pooperacyjnej więźnia — nieoficjalnie udało nam się dotrzeć do informacji, iż chodzi tutaj o członka gangu — padł ofiarą brutalnego mordu, popełnionego prawdopodobnie przez znajomych wspomnianego już więźnia. Aresztowany nie został jednak uwolniony i ciągle przebywa pod nadzorem policji. Cytując kapitana Greeninga, "to karygodne i cała wina spoczywa na mnie." Więcej na stronie trzeciej, w kolumnie trzeciej.

The Seattle Times #76, 03/17/1999

POLITYCZNIE - PRASA NIE TAKA WOLNA?

Seattle, WA
by Alan Fisco

Przygotowania do WTO Ministerial Conference of 1999 trwają cały czas — dla mieszkańców Seattle nie jest to jednak zbyt dobra wiadomość, gdyż pojawia się coraz więcej protestujących. I chociaż do listopada jeszcze pół roku, to już teraz widać, że nie wszystkim to pasuje, mówiąc bardzo oględnie. Pojawiają się nawet doniesienia o próbach kneblowania ust prasie, co jest niezgodnie z 1. poprawką do Konstytucji Stanów Zjednoczonych — jako jeden z dziennikarzy zatrudnionych w "The Seattle Times" oświadczam, że prasa jest wolna, że możemy swobodnie pisać! W nieco innej sytuacji są gazety ze świata; sytuacja w Kosowie sięga zenitu i nie jest wcale wykluczone, że w ciągu tygodnia-dwóch nie dojdzie do eskalacji konfliktu. My możemy o tym pisać. Niektórzy przedstawiciele prasy z Europy nie mają tego luksusu, zwłaszcza z tzw. byłego Bloku Wschodniego. Pojawiają się także podejrzenia, że były próby blokowania raportu Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców z marca 1999! Więcej na temat wolności prasy w Stanach i na świecie w kontekście konfliktów tak lokalnych, jak i globalnych, na stronach czwartej i piątej, w kolumnach od pierwszej do trzeciej.

The Seattle Times #99, 04/09/1999

GANGI RODZĄ PRZEMOC, PRZEMOC RODZI GANGI

Seattle, WA
by Gary Smith

Keith Zimmerman, Ross i Laura Cooke. Młode małżeństwo i ich bliski przyjaciel. Wieczór, okolice I-5 i Wing Luke Museum w Seattle. Zwykły przypadek, znaleźli się w złym miejscu, o złej porze. Przejeżdżający z dużą prędkością czarny Daewoo ostrzelał chodnik, sklep i bar, z którego wychodził właśnie pan Zimmerman i państwo Cooke. Cała trójka znajduje się obecnie w szpitalu w stanie ciężkim; kto był prawdziwym celem tego odrażającego czynu, jest oczywiste: to był kolejny etap porachunków gangów, które w ostatnich dniach pochłonęły zdecydowanie zbyt wiele ofiar — zarówno tych stojących po niewłaściwej stronie prawa, jak i tych starających się to prawo chronić i je przestrzegać. Ostatnią, równie tragiczną w skutkach potyczką było starcie w portowych magazynach, zakończone zatopieniem jednej z cumujących barek. Więcej na ten temat, wraz z krótką charakterystyką tej smutnej i niepotrzebnej wojenki, na stronie czwartej, w kolumnach drugiej i trzeciej.

The Seattle Times #106, 04/16/1999

WANDALE NA CMENTARZU

Seattle, WA
by Frank A. Blethen

Wart przeszło trzy tysiące dolarów grób świętej pamięci pastora Erica Roundsa, ufundowany przez Russell Investments, zdewastowany! O datku oraz tragiczniej śmierci pastora pisaliśmy w wydaniach "The Seattle Times" o numerach #44 i #43. Funkcjonariusze SPD West, na czele z kapitanem Michaelem Teeterem, są zbulwersowani i nie spoczną, póki nie odnajdą sprawców tego haniebnego czynu. Duchowny, pochowany piętnastego lutego bieżącego roku, nie zaznał długo spokoju. Nieznani sprawcy nagrobek oblali czerwoną farbą, kwiaty wyrzucili, tablicę nagrobną wyrwali i połamali, sporo cegieł zostało zaś pokruszonych. Nie wiadomo, kto dokonał tego okrutnego czynu na cmentarzu Mt Pleasant Cemetery, w Queen Anne. Wywiady z policją, wiernymi oraz opiekunami cmentarza na stronie czwartej, w kolumnach od pierwszej do trzeciej.

The Seattle Times #118, 04/28/1999

TAJEMNICZA PRZESYŁKA CZY TYLKO GŁUPI ŻART?

Seattle, WA
by Sharon Chan

Gwen Myers poinformowała redakcję "The Seattle Times" o niepokojącej sytuacji: wczorajszego, wtorkowego poranka pod swoimi drzwiami zastała dziwną papierową torbę z imieniem i nazwiskiem panny Myers. Ku jej zdziwieniu, wewnątrz znajdowało się zamknięte, drewniane pudełeczko z metalową tabliczką na której wyryto pełne imię i nazwisko panny Myers, wraz z jej datą urodzenia i... datą śmierci przypadającą na 30 kwietnia bieżącego roku (09/24/1978 - 04/30/1999). Przerażona panna Myers niezwłocznie powiadomiła policję. Kapitan Paul McDonagh z SPD East Precinct zapowiedział, że osobiście będzie nadzorował śledztwo. Wywiad z panną Gwen Myers znajduje się na stronie trzeciej, w kolumnach pierwszej i drugiej.

The Seattle Times #121, 05/01/1999

ZAGINIĘCIE DZIENNIKARZY BAINBRIDGE ISLANDER

Bainbridge Island, WA
by Alan Fisco

Dziennikarze "Bainbridge Islander" — Victoria J. Massey, Brett Hall oraz Carl Cothrane — zaginęli. Pod koniec kwietnia podjęli się zadania opisania tajemniczych okaleczeń mających miejsce w stadninie i hotelu Wacky Nut Farm; ofiary, pośród których byli zarówno ludzie, jak i zwierzęta, charakteryzowały się znacznym ubytkiem krwi oraz charakterystycznymi nacięciami na skórze, na wysokości ud, ramion oraz szyi (więcej na ten temat pisaliśmy w #119 wydaniu "The Seattle Times). Niestety, po dwóch dniach przebywania w okolicy Wacky Nut Farm urwał się wszelki kontakt z dziennikarzami. Co dziwniejsze, przez te czterdzieści osiem godzin regularnie kontaktowali się z bliskimi i redakcją telefonicznie, korzystając z telefonów komórkowych oraz stacjonarnych w pobliskiej restauracji. Władze odmawiają komentarza; wszyscy, którzy mogą mieć jakiekolwiek informacje na temat Victorii, Bretta i Carla proszeni są o kontakt pod numerami telefonów i adresami korespondencyjnymi wypisanymi na stronie czwartej, w kolumnie piątej.
Odpowiedz

Wróć do „Gazeta "The Seattle Times"”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość