Poszukiwanie Misy (IV)

#1
Atmosfera w automobilu pozostawała napięta, mimo wymuszonej, a może w szczególności przez wymuszoną przez Morriego ciszę. Mężczyzna, którego wiózł nieumarły, będący najpewniej ostatnim z piątki pracowników Tony'ego, siedział przestraszony, ze skuloną głową. Był kłębkiem nerwów. Ciężko oddychał i tylko kątem oka spoglądał na wampira, gdy jechali przez miasto w stronę biblioteki. Spoglądał też nerwowo dookoła, próbując zapewne określić dokąd jest wieziony. Ilekroć poruszył szczęką, chcąc wydusić z siebie jakieś słowo, momentalnie się zamykał, mając w pamięci groźbę jaka wisiała nad nim ze strony nieznanego napastnika, przed którym nie udało mu się obronić. Nikt nie zdawał się śledzić automobilu Morriego w drodze do biblioteki, co wskazywało, że nie było co spodziewać się dalszych kłopotów, i najpewniej uda się przesłuchać mężczyznę w spokoju.
Pojazd dotarł pod budynek, gdzie mieściła się biblioteka "Memento Mori", i Alexander mógł swobodnie działać dalej. Śmiertelnik ze strachu wykonywał dalsze polecenia, jakie otrzymał od Spokrewnionego, chcąc przetrwać tę noc. Nie zadawał już pytań, tylko ciężko dysząc podążał za wampirem i robił co mu kazano. Cobblestone przywitał swojego pana w wejściu, gdy ten przestąpił próg drzwi, natychmiastowo oferując pomoc i, będąc w gotowości, oczekując na instrukcje od Spokrewnionego.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron