Diana Harper

#1
TREŚĆ WIDOCZNA WYŁĄCZNIE DLA AUTORA, ADMINISTRACJI, NARRATORÓW ORAZ OSÓB UPOWAŻNIONYCH.
Diana Harper, Wygląd | 
» Jako dziecko była raczej myszką jeśli nie powiedzieć, że brzydkim kaczątkiem. Wyrosła jednak na piękną pannę, za którą nie jeden mógłby się obejrzeć, gdyby jeszcze o ten wygląd zadbała nieco z własnej inicjatywy. Cóż, nie stroi się jak nie musi. Dziewczyna ma krótko obcięte ciemne włosy. Miało być na "pazia", który ostatnio robił furorę, ale z jej kręconym i niesfornym gąszczem trudno było uzyskać pożądany efekt. Ostatecznie ciemne loki okalają jej głowę, na szczęście układając się do tyłu więc twarz i oczy ma odsłonięte. Twarz ta jest śliczna, delikatna, o łagodnych rysach i takim też wyrazie. Brwi wyraźne, płaskie, tylko trochę przy końcu układające się w łuk. Oczy choć stworzone do uśmiechu, wyglądają niemal zawsze jak mokre od łez, prezentują nostalgię, może smutek, sprawiają prawidłowe wrażenie, że dziewczyna jest nieobecna, jakby wzrokiem sięgała daleko gdzieś indziej i nikt nie potrafi powiedzieć - w przyszłość czy wstecz. Nos i usta są łagodne, okrągławe i równe. Zęby proste i zadbane. Cera dziewczyny jest jasna, bez nadmiaru pieprzyków czy innych znamion.
Diana jest średniego wzrostu, mierzy sobie niewiele ponad 170cm, zdaje się jednak nieco mniejsza, gdyż garbi się. Głowa opuszczona w dół, wzrok spuszczony na stopy, ramiona ściągnięte do przodu. Sama postawa daje znać, że dziewczyna wolałaby być gdzieś indziej, na pewno nie tu. Jest drobna, żeby nie powiedzieć, że chuda. Niewielki biust, przeciętne biodra, nogi choć zgrabne to mogłyby przypominać patyki. Po przemianie ludzkie defekty zostały jednak całkowicie wykluczone. Cera jest gładziutka, bez żadnej skazy, skóra w idealnie równym kolorycie, bez przebarwień, miękka i sprężysta. Nawet mimiczne zmarszczki zniknęły. Chude żebra, wystające kolana i patykowate nogi też zostały "skorygowane" choć Diana skutecznie to kryje, jest zgrabna, o idealnych proporcjach względem swojego wzrostu. W zasadzie to nie preferuje nic konkretnego jeśli chodzi o garderobę. Co złapie i na grzbiet wciągnie w to jest ubrana. Bez różnicy czy to sweter i spódnica, sukienka czy damski garnitur, choć ostatecznie woli ubrania luźne, ukrywające jej sylwetkę, buty na płaskiej podeszwie lub niewielkim obcasie.

Dodatkowe informacje | 
Aktualny ubiór - w Elizjum: Loki na siłę ułożyła trochę, prawą stronę nawet udało jej się wygładzić i upiąć ozdobną spiną. Usta lekko zaczerwieniła szminką, a oko podkreśliła cieniem. Włożyła na siebie czarną, aksamitną bluzkę, z płytkim acz szerokim wcięciem odsłaniającym widoczne obojczyki, luźną, spływającą w dół, wciągniętą w beżową, elegancką spódnicę spiętą ozdobnym, pasującym do sznura białych korali na szyi paskiem. Kreacja do połowy łyski, cieliste rajstopy i lakierowane pantofle na bardzo niziutkim obcasie. Na dłoniach wysokie rękawiczki, dobrane odpowiednio do bluzki, również czarne, zawieszane na perełkowym kółeczku na środkowym palcu, wykrojone tak by odsłonić palce, a zakryć wierzch i wnętrze dłoni. W rękach zaś ściskała błyszczącą, szarą kopertówkę.

Aktualny ubiór - Belmonte: Sukienka, fryzura, dodatki i makijaż.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron